Ostatnimi czasy maseczki zwierzątka to prawdziwy hit! Nie dość, że dają praktycznie natychmiastowe efekty to jeszcze cały proces nakładania to niezła zabawa. Domownicy mają ubaw po pachy 😊. Nic dziwnego, że producenci kosmetyków prześcigają się w nowych pomysłach podążając za trendami 😊.
Uwielbiam markę Balea, a w szczególności pachnące żele pod prysznic. Prezent w postaci maski z uśmiechnięta pandą sprawił mi dużą przyjemność.
Be a Panda to maseczka z ekstraktem z zielonej herbaty i kwasem hialuronowym, jest produktem wegańskim.
Po otwarciu ukazała się wspominana wcześniej wesoła buźka, a sam płatek był wilgotny. Aplikacja to sama przyjemność i dużo zabawy, aż chce się zrobić selfie 😂.
Przyjemne uczucie chłodzenia i chwila relaksu, a po 20 minutach nawilżona skóra. W międzyczasie maseczka wysycha na twazy, ale łatwo ją usunąć.
Mile, domowe spa i gładka, przyjemna w dotyku buzia. Maseczka spełniła moje oczekiwania 😊
Uwielbiam markę Balea, a w szczególności pachnące żele pod prysznic. Prezent w postaci maski z uśmiechnięta pandą sprawił mi dużą przyjemność.
Be a Panda to maseczka z ekstraktem z zielonej herbaty i kwasem hialuronowym, jest produktem wegańskim.
Po otwarciu ukazała się wspominana wcześniej wesoła buźka, a sam płatek był wilgotny. Aplikacja to sama przyjemność i dużo zabawy, aż chce się zrobić selfie 😂.
Przyjemne uczucie chłodzenia i chwila relaksu, a po 20 minutach nawilżona skóra. W międzyczasie maseczka wysycha na twazy, ale łatwo ją usunąć.
Mile, domowe spa i gładka, przyjemna w dotyku buzia. Maseczka spełniła moje oczekiwania 😊
Żałuje, że nie można ich dostać u nas stacjonarnie :( Wygląd i za pewne działanie suuuper :D
OdpowiedzUsuńLubie maseczki w płachcie.
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie maski :)
OdpowiedzUsuńJuż dla samej uroczej maseczki warto ją nałożyć na buzie :P
OdpowiedzUsuń