Przejdź do głównej zawartości

Produkt idealny na letnie dni... Ziaja

Lato w pełni, gorąco, wręcz upalne, długie dni i krótkie noce, a do tego już tylko kilka chwil dzieli mnie od wyczekiwanego urlopu.


Nie jestem ogromną fanką perfum czy pachnideł. To znaczy, codziennie rano lub gdzieś wychodząc sięgam po ulubiony zapach, ale nie przywiązuje do tego większej wagi. Szczególnie latem zapachy doprowadzają mnie wręcz do bólu głowy.

Ostatnio kupiłam w ciemno perfumetkę, ale niestety zapach był w ogóle nie trafiony. Za to na szczęście w koszyku znalazła się także mgiełka do twarzy i ciała Gdanskin. Tego lata to dla mnie totalny hit!!!



Lekka mgiełka ma przyjemny, nieco kremowy i lekki zapach. Do tego kosmetyk chłodzi i nawilża skórę twarzy i ciała. 

Wygodny atomizer pozwala na równomierne rozprowadzenie produktu. Zachpach utrzymuje się naprawdę bardzo długo i co najważniejsze nie drażni. Jest idealny na co dzień, szczególnie latem kiedy chcemy się czuć po prostu świeżo. 


Markę Ziaja znam nie od dziś i bardzo lubię proponowane kosmetyki. Różnego rodzaju serie dostosowane do typu skóry, a to na pewno atut. Podążanie za trendami to kolejna cecha, która sprawia, że produkty ciągle wzbudzają zainteresowanie.


Jestem bardzo ciekawa serii Gdanskin oraz nowej Jeju :) Ruszam na zakupy!!! 

Komentarze

  1. Super że się sprawdza, u mnie bywają różne reakcje w kontakcie z tą marką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałam i jestem bardzo zadowolona z tego produktu :)
    Pozdrawiam ;*

    https://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tej serii miałam tylko odżywkę do włosów. Z Ziaji planuję zakup czegoś z nowej serii Jeju :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie to przeciętniak, ogólnie ta seria mnie nie zachwyciła ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. OO..taka mgiełka to może być fajna sprawa na upały.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam markę Ziaja, ale tego produktu nie miałam. Na takie gorączki używam mgiełek od Avon lub hydrolatów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba się skusimy bo dla nas perfumy też nie raz są za mocne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też, szczególnie w chłodnych miesiącach, perfumy doprowadzają do migren ☺️ Chyba wiem, co kupię przy okazji kolejnej wizyty w drogerii

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Test! Nowe pieluszki Lupilu

Nowy rok, nowe testy, nowe wyzwania 😊 Tym razem z Testmetoo miałyśmy okazję wypróbowania nowych pieluszek Lupilu dostępnych w sieciach sklepów Lidl. Jak się sprawdziły i czy spełniły nasze oczekiwania ...?


Zacznę od samego wyglądu. Pieluszki są bardzo estetycznie wykonane, nie zabrakło też ładnej, kolorowej grafiki. Po założeniu dobrze przytegają do ciałka dziecka. Rzepy są dość wytrzymałe.

Moje maleństwo używa pieluszek jedynie na noc, a od paru dni już właśnie wogóle 😉 W naszym przypadku nie zdarzyło się, żeby pieluszka przeciekła, zsunęła się czy podrażniła skórę.

Foto z oficjalnej strony pieluszek
Mam duże zaufanie do produktów oferowanych przez sklepy Lidl. Tym razem również się nie zawiodłam.


Jesiem ciekawa jak pieluszki spisały się w przypadku Waszych maluszków 😊


Złota Kolekcja Bajek ...

Chodzę, szukam, odwiedzam wszystkie pobliskie kioski, salony prasowe i nic :( Pierwsza część Złotej Kolekcji Bajek, a mianowicie "Król Lew" rozeszła się jak świeże bułeczki w przeciągu kilku godzin. Nic dziwnego ... pierwszy zeszyt kosztował w końcu jedyne 1,90 zł!


Dlaczego tak bardzo zależało mi na tej kolekcji? Uwielbiam bajki Disneya i z ogromnym sentymentem wspominam moją serię książek, które mama kupowała mi w wydawnictwie Świat Książki. Bajeczki przekazałam bratanicy :) a teraz zbieram te piękne opowieści dla mojej córeczki :)

Bardzo, ale to bardzo długo zastanawiałam się nad zakupem prenumeraty. Nigdy nie miałam zaufania do tych super stronek z gazetkami, gdzie do każdego numeru dodawane są prezenciki i inne bajery. Wiele pytań krążyło mi po głowie. Czy nie ma ukrytych kosztów? Czy można zrezygnować? Czy przypadkiem po zakończeniu prenumeraty "nie wcisną" mi jakiejś kolejnej"? itp, itd ....

Przeczytałam uważnie zasady i postanowiłam zaryzykować. Na poc…

Maść czyniąca cuda???

Raczej jestem przeciwniczką cudownych kremów, maści i specyfików jak to się potocznie mówi na wszystkie bóle i dolegliwości. Zmieniłam zdanie po urodzeniu dziecka i wypróbowaniu produktu prosto z ula. Co skłoniło mnie do zmiany zdania?

Propolis lub inaczej kit pszczeli to substancja, która jest połączeniem żywicy krzewów i drzew oraz wydzielin gruczołów pszczelich. Stanowi barierę chroniącą pszczoły przed drobnoustrojami. Jest zwany także naturalnym antybiotykiem.


Maść ma lepką konsystencję i miodowy zapach. Na skórze pozostawia tłustą warstwę. Na czym polega jej cudowne działanie? Wszelkie krostki i zadrapania jakie pojawiają się na skórze mojego maleństwa znikają bez śladu. Jest również idealna na odparzenia, do tego bezpieczna i nic się nie stanie jeśli dziecko ją poliże :) Idealnie sprawdziła się także na suche skórki wokół noska. Ja smaruję wypryski, otarcia, zadrapania, suche pięty, skórki wokół paznokci. Maść jest naprawdę bardzo wydajna i wystarcza na wiele, wiele miesięcy. Ś…